Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Jest źle, a będzie jeszcze gorzej
2017-10-02 21:17:29 / Waldek / komentarze [0]

Na koniec zostawiłem małe podsumowanie całej sprawy. Przykre, przynajmniej dla mnie, ale co miałem zrobić? takie czasy, tacy ludzie.... Jesteśmy częścią Europy, niby związanej z jej Zachodnią stroną, niby szanujemy prawa stanowiące fundament nowoczesnego społeczeństwa demokratycznego, niby... Ale są też pozytywy. O nich więcej w drugiej i trzeciej publikacji.

 

Trzy najważniejsze książki powstałe w PingPongPubie:

 

Zasługi sądów w utrwalaniu korupcjogennych i patologicznych zachowań w sporcie, Lublin 2017;

Tenis stołowy w Lublinie 2008-2013. Z okien PingPongPubu, Lublin 2014;

Konrad Kulpa. Lubelskie marzenia o pingpongu, Lublin 2014.

I tym wpisem chciałbym zakończyć całe dzieło.

Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uznał mnie winnym popełnienia przestępstwa i na podstawie art. 66 par. 1 i 2 kk warunkowo umorzył postępowanie karne, nakładając na mnie określone obowiązki. Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił wyrok Sądu Rejonowego, następnie sprawę umorzył (na podstawie art. 17 par. 1 pkt 3 k.p.k w związku z art. 1 par 2 kk).

Telefony, telefony...
2017-09-17 19:03:42 / Waldek / komentarze [0]

Sąd Rejonowy ocenił negatywnie część przedstawionych przeze mnie dowodów, w których wskazywałem menedżerski (przedstawicielski) status Dariusza W. poprzez informacje dotycząće publikacji numeru telefonu radnego. Przedstawiłem np. plakat z koncertu Budki Suflera w Zamościu z 2011 roku, na którym widnieje numer telefonu radnego jako osoby odpowiedzialnej za sprzedaż biletów grupowych. Z anonsów prasowych wynikało, że koncert - tak samo jak rok wcześniej w Radzyniu Podlaskim - odbywa się na rzecz UKTS Alfa, tymczasem z dokumentów przesłanych przez OSiR Zamość wynika wprost, że organizatorem koncertu był UKS Alfik, osobiście zaś - Dariusz W. Pieniądze z koncertu trafiły na konto Alfika, którego prezesem była wówczas żona radnego. Żona wystawiła stsosowne pełnomocnictwo mężowi (w aktach sprawy). Dariusz W. zeznając w Sądzie stwierdził, iż w UKS Alfik nie pełnił żadnych funkcji od momentu, kiedy został radnym (czyli od listopada 2010 r.). Tymczasem organizował koncerty i turnieje, za każdym razem promując je w mediach jako wydarzenia UKTS Alfy. Dopiero po dotarciu do Sądu dokumentów z Zamościa radny przyznał, że był przedstawicielem organizatora koncertu w Zamościu, czyli stowarzyszenia Alfik.    

   Zaprezentowałem informacje reklamowe spółki Alfa-Sport. Skąd wziął się numer telefonu radnego? Sąd Rejonowy dowiedział się, że w 2012 roku p. prezes spółki nie posiadała telefonu komórkowego, stąd radny zgodził się na zamieszczenie własnego numeru. Kim była pani prezes spółki Alfa-Sport? To ta sama osoba, która w tym czasie była prezesem UKS Alfik, czyli - żona radnego Dariusza W. Kilka miesięcy wcześniej żona radnego - już po podpisaniu umowy o rozdzielności majątkowej - była w stanie kupić sobie nowego Mercedesa, a nie potrafiła zakupić telefonu komórkowego... Jak na czynną nauczycielkę w gimnazjum, żona radnego była osobą bardzo zaangażowaną w sport (oprócz prezesury w Alfiku i Alfie-Sport, udział we władzach UKTS Alfa). Można? Można!

   Kolejny przykład: w danych adresowych Polskiego Związku Tenisa Stołowego obok nazwiska p. prezes klubu Alfa widniał numer radnego. Kto chciał porozmawiać z panią prezes, ten dodzwonił się do radnego.

   Sąd Rejonowy Lublin-Zachód obrócił w absurd powyższe dowody, ponieważ argumentacja ta prowadziłaby do uznania, że pełnienie funkcji radnego wyklucza jakąkolwiek aktywność radnego. Ze swej strony odwoływałem się do celu przepisów antykorupcyjnych, wśród których jest wyeliminowanie sytuacji, w których radny wykorzystując zajmowaną pozycję mógłby uzyskiwać nieuprawnione korzyści dla siebie, bliskich sobie osób lub podmiotów. Tak się złożyło, że oba kluby reprezentowane przez Dariusza W. (UKTS Alfa i UKS Alfik) wykorzystywały mienie komunalne gminy Radzyń Podlaski, oba kluby prowadziły też nierejstrowaną działalność gospodarczą.

   Przed napisaniem artykułu Kim jest....? zapoznałem się z kilkoma dokumentami dotyczącymi przepisów antykorupcyjnych. Dwa najłatwiejsze w lekturze podlinkowałem pod tekstem.

Argument z wyjaśnień
2017-09-17 09:35:22 / Waldek / komentarze [0]

Sąd przywołał jeszcze jeden argument mający potwierdzić słuszność własnej interpretacji zdania dotyczącego ról pełnionych przez Dariusza W. w klubie Alfa. Sąd w Uzasadnieniu wyroku "przytoczył" moje stanowisko przedstawione w trakcie składania wyjaśnień, pisząc: "W dalszej kolejności W. Pycka szczegółowo odniósł się do pozycji D. W(...) w ramach UKTS ALFA, stawiając tezę, że pełni on rolę prezesa klubu i tak oficjalnie był przedstawiany nadto rolę trenera, ale przede wszystkim menadżera" (k. 914).

   W trakcie moich wyjaśnień trzykrotnie odwołałem się do formuły mówiącej o oficjalnym przedstawieniu funkcji pełnionej przez Dariusza W. Ani razu nie wskazałem na funkcję prezesa. Najpierw odniosłem się do przedstawienia Dariusza W. podczas sesji Rady Miasta Radzyń Podlaski w dniu 11.12.2011 r. (kopia 11 strony protokołu w aktach sprawy) podkreślając, że w oficjalnym wystąpieniu został przedstawiony jako menadżer klubu "a nie był przedstawiany jako prezes" (k.245). 

   Drugie odwołanie odnosi się do dyskusji na forum internetowym Wspólnoty w dniu 27 czerwca 2012r. (dzień po publikacji artykułu Kim jest...), w której wzięła udział osoba podająca się za prezesa klubu Alfa, po tym jak anonimowy internauta zakwestionował działalność radnego Dariusza W. jako prezesa klubu Alfa (na co wskazywał artykuł Przyjdź na koncert). Trzy wypowiedzi mające moim zdaniem przedstawić opinii publicznej stanowisko klubu Alfa: "Janna" - Niestety radny o którym piszesz nie łamie prawa, gdyż nie jest prezesem ALFY. Z postu wynika, ze znasz tylko plotki, a nie realia dotyczące klubu zajmującego się popularyzacją tenisa stolowego. Prezes Alfy; "błędy redakcji" - Ktoś kto zamieścił ten artykuł też nie jest do końca zorientowany, kto jest prezesem ALFY. Bardzo proszę o sprostowanie na stronie internetowej gazety, aby nie wprowadzać czytelników w błąd. Prezes klubu ALFA - Janina Kiewel"; "Prezes klubu" - raczej nie rozróżniasz funkcji Prezesa klubu i Menadżera klubu. Co do kibicowania drużynie na meczach to trudno powiedzieć, abym była filigranowej postury i nie zauważalna. Ze sportowym pozdrowieniem i be żadnej "ściemy" Prezes klubu ALFA - Janina Kiewel (podkreślenie moje - W.P.).

   Trzecie użycie słowa "oficjalne" dotyczyło stanowiska, jakie prezes klubu Alfa zajęła w piśmie z września 2012 r., już po wystąpieniu Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Prezes klubu stwierdziła wówczas, że Dariusz W. nie jest prezesem i nie jest menedżerem w klubie, co określiłem w swych wyjaśnieniach jako odwrócenie stanowiska bronionego w czerwcu 2012 roku. Pełniąc rolę wyłącznie menedżera, Dariusz W. oraz członkowie władz klubu Alfa byli przekonani, że radny nie podpada pod przepisy antykorupcyjne. Interwencja Urzędu Wojewódzkiego (na mój wniosek) to zmieniła, działacze klubu Alfa dowiedzieli się wtedy, że także menedżer klubu podlega przepisom antykorupcyjnym i dlatego zmienili oficjalne stanowisko w tej sprawie. 

   Sąd w swej końcowej ocenie zaznaczył: "Również przywoływane w dalszej kolejności przez W. Pyckę szczegółowe odniesienia się do pozycji D. W(...) w ramach UKTS ALFA, mające finalnie prowadzić do stwierdzenia, że pełni on rolę prezesa klubu bowiem tak oficjalnie był przedstawiany nie znalazły potwierdzenia" (k. 922). W sposób oczywisty nie mogły znaleźć potwierdzenia, skoro sam odrzuciłem to stwierdzenie!

   Na poparcie swej tezy Sąd mógł w tym miejscu posłużyć się moim tekstem Ciemność widzę, cimność z 27 czerwca 2012 r. (opublikowanym przeze mnie dwanaście godzin po tekście Kim jest...). Pisałem w kontekście dostępu do informacji o klubie Alfa: UKTS "jako jedyny klub Superligi nie posiada swej strony w internecie. Trudno ustalić nawet, kto jest obecnym prezesem klubu!" (tekst dostarczyłem do Sądu dwukrotnie: przed rozpoczęciem procesu i na ostatniej rozprawie). Od 2002 r. do 2010 r. prezesem klubu był Dariusz W., pisząc o obecnym prezesie wiedziałem, że nie jest nim Dariusz W. (stąd wykrzyknik na końcu zdania, gdyż w mediach często był przedstawiany jako prezes klubu). Dokładnie w tym samym czasie gdy pisałem swój tekst (opublikowany o godz. 12.11) na forum radzyńskiej Wspólnoty rozgorzała dyskusja, o której była mowa wyżej (o godz. 12.02 pojawił się wpis "błędy redakcji").

Znikający czas przeszły
2017-09-14 20:17:14 / Waldek / komentarze [0]

Jak w oparciu o jedno zdanie mówiące o Dariuszu W.:"W klubie pełni lub pełnił role zawodnika, trenera, prezesa oraz menedżera." uzasadnić wyrok "pomówił Dariusza W(...) o postępowanie mogące narazić go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania manadatu radnego Rady Miasta Radzyń Podlaski tj. że nie stosuje się do przepisu art. 24f ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym pełniąc funkcję prezesa zarządu Uczniowskiego Klubu tenisa Stołowego "ALFA" Radzyń Podlaski." (Uzasadnienie, k.921)? Jeśli zniesławienie miało polegać na przypisaniu Dariuszowi W. pełnienia funkcji prezesa zarządu w dacie opublikowania artykułu Kim jest Dariusz W(...)?, to należy zapytać: w oparciu o co Sąd wyciągnął taki wniosek? Wszak zdanie z artykułu nakazuje rozdzielić wymienione tam funkcje na czas przeszły i czas teraźniejszy. Skąd Sąd miał wiedzę na temat czasowego przyporządkowania funkcji prezesa? Zdanie samo w sobie - o ile odrzuci się intencję chronologicznego ustawienia przez autora, jako działającą na jego korzyść - nie daje żadnych wskazówek odnośnie tego, kim Dariusz W. jest teraz, a kim był przedtem. A przecież zniesławienie to poważna sprawa. Sąd nie powinien zgadywać, lecz wnioskować w oparciu o prawdziwe przesłanki! Referując artykuł Sąd zauważył czas przeszły: "w trzech punktach wskazał pełnione przez wymienionego funkcje : prezesa LOZTS, przedstawiciela UKTS ALFA Radzyń Podlaski w rozgrywkach tenisa stołówego. Oskarżony, odnosząc sie do ostatniej ze wskazanych funkcji, podał równolegle, że Dariusz W(....), posługując sie przy tym czasem przeszłym i teraźniejszym, pełni również rolę zawodnika, trenera, prezesa oraz menadżera, pozyskujące z funduszy miejskich środki na Klub, w tym pozyskał konkretną kwotę 144 tysięcy złotych" (Uzasadnienie, k. 912)

   Druga strona karty 921 przynosi próbę uwiarygodnienia wcześniej wydanego osądu. Po przedstawieniu dowodów dotyczących rezygnacji Dariusza W. z funkcji prezesa zarządu, Sąd zapisał w jednym akapicie: "Waldemar Pycka zamieszczając zatem tego rodzaju stwierdzenie co do przedstawicielstwa Klubu Alfa w kontekście działań mających na celu pozyskiwanie funduszy nie tylko nie weryfikował własnych stwierdzeń, ale również zaniechał działań mogących prowadzić od pozyskania wiedzy w tym przedmiocie". Zastosowany przez Sąd zwrot "tego rodzaju stwierdzenie" dotyczy pełnienia funkcji prezesa zarządu. Tymczasem artykuł jest w tym miejscu precyzyjny i po zdaniu wymieniającym przeszłe i obecne funkcje Dariusza W. w klubie Alfa czytamy: "Ta ostatnie funkcja jest chyba najlepiej znana: pozyskanie kilka tygodni temu z funduszy miejskich kwoty 144 tysięcy złotych na klub świadczy o skuteczności zabiegów p. D. W(....)." Tekst podaje zatem wprost: to funkcja menedżera jest wskazana przy pozyskiwaniu funduszy, w żadnym wypadku nie jest to funkcja prezesa. A zatem kontekst zdania przytoczonego na początku niniejszego tekstu wskazuje na menedżera jako funkcję pełnioną przez Dariusza W. w dniu publikacji artykułu.

   I co ważne: zarzut dotyczący złamania przepisów antykorupcyjnych pojawia się dopiero w punkcie trzecim artykułu. Tak też przedstawia to akt oskarżenia. Sąd przenosząc ciężar oskarżenia na punkt drugi artykułu de facto sformułował na nowo akt oskarżenia.

24 czerwca 2016 r. miał zapaść wyrok w sprawie. Zamiast ogłoszenia wyroku, Sąd wznowił przewód sądowy podkreślając, że zabrakło mu jednej informacji, i że w związku z tym na adres klubu Alfa wystosuje wniosek o nadesłanie informacji dotyczącej rezygnacji Dariusza W. z funkcji prezesa zarządu w klubie. Sąd zadeklarował jednocześnie, że po jej otrzymaniu wyda wyrok.

   Radny Dariusz W. zadał Sądowi pytanie, czy mógłby zapisać sobie to, co ma wysłać na adres Sądu. Reakcja Sądu była znamienna: Sąd zwrócił uwagę radnemu, że to nie on ma dostarczyć informację, lecz musi ją dostarczyć klub UKTS Alfa. No tak - pomyślałem sobie: tyle czasu trwa sprawa, a Sąd musi przypominać radnemu, jaką rolę ma do odegrania w Sądzie Rejonowym.

   23 listopada 2016 r. Sąd wydał wyrok, uznając że w artukule Kim jest Dariusz W(...)? pomówiłem Dariusza W. "o postępowanie mogące narazić go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania mandatu radnego Rady Miasta Radzyń Podlaski tj. że nie stosuje sie do przepisu art. 24f ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym pełniąc funkcję prezesa zarządu Uczniowskiego Klubu Tenisa Stołowego "Alfa" Radzyń Podlaski" (...) "a czyn wyczerpuje dyspozycję art 212 par. 2 kk w związku z art. 12 kk."

   Podstawą uznania mnie winnym popełnienia przestępstwa była informacja pozyskana w wyniku wniosku dowodowego zapowiedzianego przez Sąd w dniu 24 czerwca 2016 r. (i zrealizowanego kilka dni później).

   Oto fragment mojego artykułu z przypomnieniem funkcji prezesa UKTS Alfa (bold):

"2. Jest przedstawicielem UKTS Alfa BS Radzyń Podlaski w rozgrywkach tenisa stołowego, co potwierdzają dane znajdujące się na stronach PZTS oraz LOZTS. W klubie pełni lub pełnił role zawodnika, trenera, prezesa oraz menedżera. Ta ostatnie funkcja jest chyba najlepiej znana: pozyskanie kilka tygodni temu z funduszy miejskich kwoty 144 tysięcy złotych na klub świadczy o skuteczności zabiegów p. D. W(....). Dodając do tego inne wpłaty miejskie, powiatowe oraz wojewódzkie można tylko pogratulować zrozumienia ze strony urzędników".

   Jak widać, słowo "prezes" pojawiło się raz, w zdaniu wyliczającym przeszłem i obecne funkcje pełnione w klubie. Nie budziło ono zastrzeżeń ze strony oskarżenia, to Sąd znalazł w nim podstawę do uznania zniesławienia...

Pozostało mi odpowiedzieć na ostatnie pytanie: czy podałem prawdę w artykule pisząc, że Dariusz W. "Jest przedstawicielem UKTS Alfa BS Radzyń Podlaski w rozgrywkach tenisa stołowego, co potwierdzają dane znajdujące się na stronach PZTS oraz LOZTS". Dariusz W. zaprzeczał temu. Dowody zebrane w sprawie oraz zeznania świadków wykazały prawdziwość mojego twierdzenia. 

   Według kilku oświadczeń prezesa Polskiej Superligi Tenisa Stołowego w Warszawie, Dariusz W. został wybrany do władz Superligi jako przedstawiciel klubu Alfa. Potwierdzony też został przedstawicielski status Dariusza W. w strukturach LOZTS. Prezes klubu Alfa zeznała, iż w tym okresie był on delegatem klubu na Walne Zebrania LOZTS, i że na to zadanie został powołany przez zarząd klubu. Potwierdzili to także inni świadkowie, z wyjątkiem przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, który zeznał, iż to inna osoba reprezentowała klub na Walnym LOZTS.

   Ponadto przedstawiłem Sądowi zestaw turniejów zorganizowanych przez Dariusza W. w okresie od wejścia do Rady Miasta do momentu opublikowania przeze mnie artykułu Kim jest... (zobacz tutaj). Dariusz W. potwierdził prawdziwość tych danych; stwierdził także, że po publikacji artykułu nie organizował już turniejów tej rangi, ograniczając się do rozgrywek ligowych.

   W trakcie przewodu sądowego okazało się także, iż radny Dariusz W. miał dostęp do konta bankowego klubu Alfa na tych samych zasadach (na podstawie tej samej uchwały zarządu klubu podjętej na początku funkcjonowania klubu Alfa), co wcześniej, tj. przed objęciem funkcji radnego i związaną z tym rezygnacją z funkcji prezesa Zarządu klubu Alfa.

Optymalizacja w dotacjach
2017-09-10 20:04:48 / Waldek / komentarze [0]

25 marca 2012 r. Dariusz W. w  Pałacu Potockich w Radzyniu Podlaskim zorganizował Wojewódzki Rodzinny Turniej w tenisie stołowym (zdjęcie). Opublikowany w internecie plakat wskazywał na UKTS Alfa jako klub organizujący turniej (zdjęcie), jednak dotację z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie otrzymał UKS Alfik - inny klub z Radzynia Podlaskiego. Dostarczony do Urzędu Marszałkowskiego plakat ma zmienioną treść odnośnie nazwy klubu-organizatora (nie UKTS Alfa lecz UKS Alfik), nie zmienia się natomiast telefon kontaktowy osoby organizującej, tj. numer radnego Dariusza W. Z adnotacji odręcznych pracowników Urzędu Marszałkowskiego wynika jednoznacznie, że dla nich osobą organizującą był Dariusz W., choć pod sprawozdaniem z imprezy podpisały się dwie inne osoby (w tym żona radnego, piastująca funkcje prezesa UKS Alfik). Urzędnikom z UM nie przeszkadzał fakt posłużenia się przez jedną z osób pieczątką niewłaściwego klubu (nie UKS Alfik, lecz UKTS Alfa). W zasadzie, ci sami ludzie zarządzali klubami Alfa i Alfik.

   W Sądzie wykazałem liczne nieprawidłowości w sprawozdaniu z turnieju rodzinnego (sfałszowana lista uczestników, nieprawdziwy opis warunków, fikcyjnie zawyżona pula nagród). Dariusz W. nie ustosunkował się do mojego pisma procesowego oraz dostarczonych przeze mnie dowodów. 

   O możliwych naruszeniach prawa pinformowałem Urząd Marszałkowski w Lublinie. Bez jakiegokolwiek odzewu.

   12 września 2011 r. w artykule Miasto, powiat, województwo... zwróciłem uwagę na fakt kumulowania przez kluby UKTS Alfa oraz UKS Alfik dotacji w kwocie znacząco przekraczającej (niemal trzykrotnie) koszt turnieju półfinałowego do pierwszego OTK-u (Tenis stołowy w Lublinie...., s. 183). 2 lutego 2012 r. wystąpiłem do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie z prośbą o ocenę możliwości pobierania dotacji w kwocie przekraczającej kosztorys imprezy sportowej. Odpowiedź z RIO została wykorzystana w trakcie pisania artykułu Kim jest.. (opinia prawników, o jakiej mowa w ostatnim zdaniu). Do końca prowadzenia strony konsekwentnie broniłem tezy zawartej w piśmie RIO, że dotacje pochodzące z samorządu nie mogą być źródłem zysku dla organizatorów imprez sportowych, lecz muszą być w pełni przeznaczone na cel wskazany w ofercie i w podpisanej umowie.

Zarządzenie przerwy w rozprawie
2017-09-10 16:45:26 / Waldek / komentarze [0]

Wiosną 2012 r. klub Alfa miał zorganizować III Ogólnopolski Turniej Kwalifikacyjny Juniorów w tenisie stołowym. We wstępnej odpwiedzi na akt oskarżenia podkreśliłem rangę tego wydarzenia dla zrozumienia powodów napisania artykułu Kim jest Dariusz W.? Turniej nie odbył się w Radzyniu Podlaskim, mimo to - według mojej wiedzy z wiosny 2012 r. - klub Alfa złożył w Urzędzie Marszałkowskim dokumenty niezbędne do rozliczenia oczekiwanej na ten cel dotacji (listy uczestników, tabele, drabinki turniejowe, wyniki poszczególnych gier). Jeden z pracowników Urzędu Marszałkowskiego odnalazł identyczne wyniki na turnieju rozegranym wcześniej i w innym mieście (Drzonków). Interwencja ówczesnego wicemarszałka UM - Sławomira Sosnowskiego z PSL-u - uchroniła klub przed działaniami organów ścigania. Według posiadanych przeze mnie informacji, zawarty wówczas układ zakładał, że nie będzie doniesienia w tej sprawie, w zamian klub nie będzie ubiegał się o dotacje UM, a Dariusz W. możliwie szybko wycofa się z zarządzania klubem. Do tej sprawy nawiązałem w tekście Tajemnice Urzędu Wicemarszałkowskiego (czytaj w: Tenis stołowy w Lublinie 2008-2013, s. 427-428). Kilka osób było w stanie zrozumieć zawartą w nim aluzję do rzeczywistej sytuacji. Tłumaczyła skokowy wzrost kwoty w ofercie klubu Alfa na dotację z Urzędu Miasta.

   Temat III OTK-u Juniorów pojawił się w Sądzie w trakcie przesłuchiwania Dariusza W. Ku mojemu zaskoczeniu Sąd uniemożliwił mi zadawanie pytań na temat wydarzeń w Urzędzie Marszałkowskim. Twierdziłem, że wiedza o tym odegrała ważną rolę przy pisaniu tekstu. Sąd był nieugięty. Postanowiłem do protokołu zgłosić to, co ja wiem na ten temat. Sąd nie podawał do protokołu moich słów, gdy zaś powiedziałem o obecnym marszałku UM S. Sosnowskim w kontekście tuszowania naruszeń prawa przez klub z Radzynia Podlaskiego, Sąd zarządził pięciominutową przerwę w rozprawie i poinstruował mojego obrońcę, by pouczył mnie w kwestii zadania pytań.

    Byłem zdruzgotany tym faktem. Po powrocie na salę odmówiłem dalszego zadawania pytań odnośnie zarzutu Ia. Być może to, co wiedziałem w 2012 roku było nieprawdą, co łatwo można było zweryfikować procesowo. Ale od razu wyrzucać na korytarz...

   W protokole z rozprawy (k.364) zapisano, iż to mój obrońca wystąpił o przerwę celem naradzenia się w kwestii zakresu zadawanych pytań. To nieprawda. Mój obrońca nie działał na moją szkodę.

Przeoczenie za 144 tysięcy
2017-09-10 15:31:48 / Waldek / komentarze [0]

23 marca 2012 roku pod przewodnictwem Dariusza W. odbyło się posiedzenie Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej Rady Miasta Radzyń Podlaski, w której uczestniczył burmistrz Witold Kowalczyk. Odnośnie zasad i kryteriów podziału środków na realizację zadań w dziedzinie sportu przyjęto wniosek, by w przypadku sportu kwalifikowanego uwzględniać udział środków własnych planowanych przez stowarzyszenie. W ogłoszonym konkursie zawarto warunek, że dopuszczone zostaną tylko te oferty, których udział kosztów własnych stanowić będzie nie mniej niż 20% wartości zadania. Do komisji konkursowej włączono dwóch pracowników Urzędu Miasta oraz jednego radnego Rady Miasta.

     11 kwietnia 2012 roku nastąpiło komisyjne otwarcie ofert. UKTS Alfa zgłosił zadanie o koszcie całkowitym  240.500 złotych przy 40.500 zł udziału własnego, co stanowiło niespełna 17% wartości zadania. 

   8 maja 2012 r. klub Alfa podpisał umowę w oparciu o zmieniony kosztorys (184.500 zł koszt całkowity).

Regionalna Izba Obrachunkowa w Lublinie zarzuciła burmistrzowi nieodrzucenie oferty UKTS Alfa w związku z tym, że oferta klubu nie spełniała wymogów formalnych zawartych w ogłoszeniu o otwartym konkursie ofert.

   Z wyjaśnień złożonych przez członków komisji konkursowej miało wynikać, że to przez przeoczenie nie wykryto błędu polegającego na niedopełnieniu 20% udziału kosztów własnych w całkowitej wartości zadania.

   RIO w Lublinie stwierdziła kolejne naruszenia prawa przy ogłoszeniu i przeprowadzeniu konkursu. W ogłoszeniu konkursu ofert nie zawarto informacji o zasadach przyznawania dotacji oraz kryteriach wyboru ofert. Naruszono art 13 ust. 2 pkt 3, 6 i 7 ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, a w skład komisji konkursowej nie powołano osób wskazanych przez organizacje pozarządowe.

   Tyle dodatkowych uwag odnośnie dotacji, o której była mowa w tekście Kim jest Dariusz W.?